W samym sercu miasta, przy ul. Podwale 3, działa biuro regionalne sekcji polskiej Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Organizacja realizuje setki projektów, wspierając chrześcijan w krajach dotkniętych wojną, prześladowaniami i ubóstwem.
Uroczyste otwarcie biura znajdującego się w gościnnych progach Instytutu Spigolatrici della Chiesa, odbyło się z udziałem abp. Stanisława Budzika i ks. Jana Witolda Żelaznego, dyrektora sekcji polskiej PKwP. Jak to zostało podkreślone, czwarte biuro w Polsce (po Warszawie, Krakowie i Wrocławiu), to przede wszystkim znak nadziei zakorzenionej w Ewangelii i konkretnej solidarności. – Chcemy, aby to miejsce stało się przestrzenią spotkania ludzi wrażliwych na los Kościoła prześladowanego; przestrzenią, w której modlitwa łączy się z działaniem, a informacja rodzi odpowiedzialność. Biuro w Lublinie ma być mostem między tymi, którzy cierpią z powodu wierności Chrystusowi, a tymi, którzy mogą i chcą im pomóc. Mostem zbudowanym z wiary, zaufania i konkretnego wsparcia – podkreślono.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jak powiedział abp Stanisław Budzik, „pomoc Kościołowi w potrzebie jest spełnieniem najważniejszego przykazania, jakie Chrystus nam zostawił – po tym poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali (por. J 13, 35). I to nie tylko z najbliższymi, ale z tymi braćmi, który też wierzą w Chrystusa, ale żyją zupełnie w innym środowisku”. Metropolita zwrócił uwagę, że instytucja znana przez długi czas pod nazwą „Kirche in Not”, wspierała katolików w Polsce, m.in. umożliwiając im studia w różnych ośrodkach akademickich na świecie. – Biuro w Lublinie jest niejako spłatą długu wdzięczności, jaki przed laty zaciągnęliśmy, ale przede wszystkim budowaniem tego, co w chrześcijaństwie jest najistotniejsze, a więc pokoju, pojednania i miłości. Pan Bóg nam pobłogosławił, teraz mamy święty obowiązek, aby pomagać ludziom, a zwłaszcza tym Kościołom, które są prześladowane i biedne – podkreślił. Arcybiskup Budzik przypomniał, że kapłani z diecezji lubelskiej pracują na misjach na prawie wszystkich kontynentach: od Alaski i Argentyny po Papuę-Nową Gwineę, gdzie ewangelizują i realizują wiele projektów pomocowych dzięki modlitwie i wsparciu Kościoła w Lublinie. Teraz, dzięki bliskości sekcji polskiej PKwP, ta pomoc będzie docierała do jeszcze szerszego grona osób.
Ksiądz Jan Żelazny wyjaśnił, że celem fundacji jest pomoc i docieranie z informacją. – Jesteśmy po to, by być głosem tych, którzy głosu nie mają, którzy uwierzyli w Jezusa Chrystusa i zapłacili za to wysoką cenę: przeżyli tortury i prześladowania. Poprzez biuro w Lublinie chcemy dać mieszkańcom diecezji możliwość spotkania z tymi, dla których wiara jest nie tylko kwestią teoretyczną, ale świadomym wyborem, za który płacą wysoką cenę – powiedział. Pracownicy i stypendyści fundacji, w tym studenci KUL z krajów afrykańskich, chętnie odwiedzą parafie, dzieląc się świadectwem życia i wiary na terenach ubogich i prześladowanych. – Jesteśmy zbudowani wiarą tych, którym pomagamy, bo ich wiara przez trudne doświadczenie stała się silniejsza – podkreślił ks. Żelazny. Kapłan zachęcił do wizyty w lubelskim biurze, gdzie można nabyć rękodzieło z Ziemi Świętej i Libanu; ofiary składane przy tej okazji służą wsparciu chrześcijańskich rodzin m.in. w Betlejem. W przyszłości planowane jest otwarcie „kawiarni z misją”, w której, oprócz potraw z innych części świata, będzie można otrzymać duchową strawę. Jak poinformował ks. Krzysztof Kwiatkowski, w każdą pierwszą niedzielę miesiąca o godz. 11.30 w archikatedrze lubelskiej będzie sprawowana Msza św. w intencji cierpiących z powodu wyznawanej wiary.




