Reklama

Śladami historii

2018-05-30 11:29

Jadwiga Ostromecka
Edycja podlaska 22/2018, str. IV

Jadwiga Ostromecka
Występ artystyczny dzieci uświetnił 10-lecie nadania placówce szkolnej imienia Ludwika Górskiego w Ceranowie oraz 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę

„Najcenniejszą własnością naszą jest to, co dla dobra bliźnich ofiarować możemy” Ludwik Górski

W Ceranowie 17 maja br. obchodzono 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości i 10-lecie nadania placówce szkolnej imienia Ludwika Górskiego (1818 –1908), jednego z najwybitniejszych Polaków ówczesnej epoki, właściciela dóbr Sterdyń i Ceranów.

Uroczystości rozpoczęła Msza św. w kościele parafialnym, ufundowanym i wzniesionym dzięki staraniom Ludwika Górskiego w trudnym czasie zaborów. W Eucharystii sprawowanej przez bp. Tadeusza Pikusa wzięła udział społeczność szkolna ze sztandarem placówki, władze samorządowe i goście. W homilii ksiądz biskup wyraził radość z faktu, że społeczność szkolna przekazuje pamięć o Ludwiku Górskim oraz zachęcał do wcielania w życie przekazanych słów wielkiego patrona.

Przedstawiciele szkolnej społeczności podziękowali księdzu biskupowi za sprawowanie Eucharystii i homilię, a po nabożeństwie Samorząd Uczniowski i dyrektor Jerzy Gancarz złożyli kwiaty przy trumnie Ludwika Górskiego w podziemiach kościoła. Dalsza część obchodów przebiegała na terenie szkoły. Na budynku placówki, dawnym pałacu Ludwika Górskiego, odsłonięto i poświęcono mosiężną tabliczkę upamiętniającą 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości i 10. rocznicę nadania szkole imienia oraz tabliczkę sprzed 90 lat, upamiętniającą 10-lecie odzyskania niepodległości.

Reklama

Następnie na scenie plenerowej dyrektor Jerzy Gancarz powitał gości wymieniając wszystkich z osobna i dziękując za obecność. Wśród przybyłych nie zabrakło przedstawicieli rodziny Górskich, a także emerytowanych nauczycieli na czele z najstarszą nauczycielką, ponaddziewięćdziesięcioletnią panią Byszewską i wieloletnią dyrektor Wandą Golatowską. Był też czas na wystąpienia. W imieniu Wojewody Mazowieckiego głos zabrała Izabela Wrona, w imieniu Mazowieckiego Kuratora Oświaty I Wicekurator Dorota Skrzypek, w imieniu Starosty Sokołowskiego Lena Oleszczuk. Serdeczne słowa skierowali też do społeczności szkolnej Prezes ZNP Danuta Zadrożna i Tomasz Łukawski, dyrektor zaprzyjaźnionej Szkoły Podstawowej nr 3 w Ząbkach. Okolicznościowy list gratulacyjny skierował też senator Waldemar Kraska i radny Jan Godlewski.

Uczniowie zaprezentowali przedstawienie „Śladami historii” (w formie programu telewizyjnego), w którym wykazali się dużą wiedzą o patronie. Spotkanie było też okazją do uroczystego wręczenia nagród laureatom konkursów związanych z jubileuszem.

Ważną część programu stanowiła sesja popularnonaukowa. O historii szkoły, która obchodzi w tym roku 120. rocznicę istnienia, mówiła nauczycielka placówki Jolanta Bielińska. Z kolei dr Artur Ziontek, historyk literatury, zwrócił uwagę na zasługi innych przedstawicieli rodu Górskich w Ceranowie, w tym Zofii z Komarów Górskiej i Józefa Górskiego. Prof. dr hab. Jakub Bartoszewski, filozof i teolog, wygłosił wykład na temat społeczno-wychowawczych implikacji facylitacji Ludwika Górskiego i aktualności jego pism. Spotkanie w plenerze zakończył koncert w wykonaniu Anny Wyrzykowskiej, śpiewaczki Warszawskiej Opery Kameralnej przy akompaniamencie Anety Mroczek.

Warto tutaj dodać, że Ludwik Górski współpracował z bł. Honoratem Koźmińskim oraz siostrami felicjankami, które sprowadził do Ceranowa w celu prowadzenia tzw. ochronki. Kontaktował się ze Stolicą Apostolską w sprawach zgromadzeń ukrytych, gdyż pełnił misję pośrednika między biskupami z terenów Pierwszej Rzeczypospolitej a Watykanem.

Tagi:
szkoła 100‑lecie niepodległości

Prezentacja haftu Zamoyski pod Byczyną

2018-10-19 11:15

Zofia Białas

Zofia Białas

W ramach świętowania 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości w Muzeum Ziemi Wieluńskiej miało miejsce kolejne wydarzenie – prezentacja haftu wg obrazu Jana Matejki Zamoyski pod Byczyną.

Na prezentację, która odbyła się 18 października, zaprosili: dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej i prezes Fundacji Wspierania Kultury, Sztuki i Tradycji Rękodzieła Artystycznego im. Św. Królowej Jadwigi w Częstochowie. Obecnością swoją zaszczyciła otwarcie ekspozycji Janina Panek - koordynatorka przedsięwzięcia i pomysłodawczyni ( to już trzecia replika obrazu Jana Matejki pokazywana w Wieluniu).

Zobacz zdjęcia: Prezentacja haftu Zamoyski pod Byczyną

Pierwszą repliką eksponowaną w Wieluniu była Bitwa pod Grunwaldem (15 VII 1410) z okazji 600-lecia zwycięstwa pod Grunwaldem, drugą Sobieski pod Wiedniem z racji 330-lecia zwycięstwa króla Jana III Sobieskiego pod Wiedniem ( 12 IX 1683) i teraz Zamoyski pod Byczyną z racji 430. rocznicy zwycięstwa nad wojskami Maksymiliana Habsburga 24 stycznia 1588). Celem autorów replik jest pokazanie zwycięskich bitew polskich malowanych przez Jana Matejkę - mistrza scen batalistycznych.

Historię bitwy przybliżył Jan Książek – dyrektor placówki i zarazem historyk. Źródłowo wsparł prelekcję kustosz Marek Gogola, który przeczytał list Jana Zamoyskiego napisany w dzień po bitwie do króla Zygmunta III Wazy (koronowany 27 XII 1587 w Krakowie).

Prezentację uświetniły występy chórów: Chóru i Zespołu Muzyki Dawnej Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury i Sportu w Wieluniu pod dyrekcją Jakuba Jurdzińskiego oraz Jasnogórskiego Chóru Mieszanego pod dyrekcją organisty Marcina Lauznera.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Św. Łukasz – patron Służby Zdrowia

Oprac. Józef Rydzewski
Edycja podlaska 41/2001

Janusz Szpyt, „Św. Łukasz”/fot. Graziako

18 października Kościół katolicki obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Łukasza Ewangelisty. W tym dniu świętuje cała Służba Zdrowia: lekarze, pielęgniarki, siostry zakonne pracujące w szpitalach i domach opieki, jednym słowem wszyscy, którzy mają coś wspólnego z pomocą chorym, ponieważ patronuje im św. Łukasz.

Według Ojców Kościoła św. Łukasz urodził się w Antiochii Syryjskiej i był poganinem. Z zawodu był lekarzem. Należał do ludzi dobrze obeznanych z ówczesną literaturą i wykształconych. Świadczy o tym jego piękny język grecki, dokładność informacji i umiejętność korzystania ze źródeł. Pewien uczony żyjący w VI wieku pisze, że św. Łukasz będąc malarzem, namalował obraz Matki Bożej, który zabrała z Jerozolimy cesarzowa Eudoksja i przesłała go w darze św. Pulcherii - siostrze cesarza. Odtąd ta legenda stała się powszechna i autorstwo wielu starożytnych obrazów jest przypisywane św. Łukaszowi.

Św. Łukasz nie należał do 72. uczniów Pana Jezusa. Św. Paweł umieszcza go wśród osób nawróconych z pogaństwa. Po przyjęciu chrześcijaństwa Łukasz stał się współpracownikiem św. Pawła i towarzyszem jego misyjnych podróży. Św. Łukasz jest autorem Ewangelii i Dziejów Apostolskich. To właśnie jemu zawdzięczamy prawie wszystkie wiadomości o: zwiastowaniu narodzin św. Jana Chrzciciela i Pana Jezusa, nawiedzeniu św. Elżbiety, narodzeniu Pana Jezusa, pokłonie pasterzy i całym dzieciństwie Jezusa. Bardzo starannie zabrał się do pisania Ewangelii. Sam to potwierdza we wstępie: "Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami oraz sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś mógł przekonać się o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono" (Łk 1, 1-4). W swojej Ewangelii Łukasz przedstawił Chrystusa jako lekarza dusz i ciał ludzkich. Przekazał nam przypowieść o synu marnotrawnym, o odpuszczeniu grzechów jawnogrzesznicy i skruszonemu łotrowi na krzyżu. Bardzo pięknie Dante nazwał św. Łukasza, a mianowicie: historykiem łagodności Chrystusowej. Niemniej cennym dziełem są Dzieje Apostolskie. To właśnie z nich dowiadujmy się o tym, co działo się bezpośrednio po wniebowstąpieniu Pana Jezusa.

Według tradycji św. Łukasz poniósł śmierć męczeńską w Achai. Nie wiemy jednak gdzie znajduje się jego grób. Symbolem św. Łukasza i jego Ewangelii jest wół, ponieważ Autor rozpoczyna swą Ewangelię opisem ofiary Starego Testamentu. Inna interpretacja tej ikonografii mówi, że wół symbolizuje ciężką i systematyczną pracę historyka jaką wykonał św. Łukasz opisując życie Zbawiciela.

W katakumbach Kommodylli w Rzymie znajduje się fresk z VII wieku przedstawiający św. Łukasza w stroju rzymskim. W Polsce nie spotyka się kościołów ani ołtarzy św. Łukasza. Za to jego wizerunek wśród czterech Ewangelistów jest niemal wszędzie, w rzeźbie i na obrazach. Jego imię spotyka się rzadziej, choć ostatnio zaczyna być popularne. Do chwały ołtarzy zostało wyniesionych 12 świętych o imieniu Łukasz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Arturo Mari do redaktorów „Niedzieli”: waszym zadaniem jest nieść prawdę o św. Janie Pawle II

2018-10-19 16:10

Ks. Mariusz Frukacz

Magda Nowak/Niedziela

„Waszym zadaniem, jako dziennikarzy jest zanieść dalej, do innych prawdę o św. Janie Pawle II, o tym co zrobił dla Polski, dla świata i dla nas wszystkich” powiedział 19 października Arturo Mari do dziennikarzy i pracowników tygodnika katolickiego „Niedziela”. Znany fotograf papieski, wraz z żoną Coriną byli gośćmi redakcji „Niedzieli” w Częstochowie.

„Bardzo się cieszymy, że ponownie jest z nami wielki świadek pontyfikatu św. Jana Pawła II. Dzięki tej obecności jest z nami także Jan Paweł II” – podkreślił na początku spotkania Lidia Dudkiewicz redaktor naczelna „Niedzieli”.

Podczas spotkania Arturo Mari opowiedział o początkach swojej przyjaźni z Janem Pawłem II. Zaznaczył, że już w czasie Soboru Watykańskiego II, gdy przyjaźnił się z kard. Stefanem Wyszyńskim zapoznał się z abp. Karolem Wojtyłą. - Poznałem go jako młodego biskupa w czasie Soboru Watykańskiego II. Przedstawił mi młodego biskupa krakowskiego wielki Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, którego znałem wcześniej. Na Soborze Karol Wojtyła objawił się jako człowiek o jasnych i klarownych ideach, człowiek, który chciał otwarcia Kościoła na dialog ze współczesnym światem - wspominał fotograf.

Arturo Mari wspomniał również pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1979 r. - To była bardzo ważna pielgrzymka. Pamiętam dwa momenty z Mszy św. na pl. Zwycięstwa w Warszawie, kiedy Jan Paweł II zatrzymał się przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Położył swoją rękę na płycie grobu i powiedział: "Dlaczego moja Ojczyzna musiała przelać tyle krwi?". A potem był ważny moment w homilii, kiedy upomniał się o obecność Chrystusa w życiu społecznym Polski. Wtedy też pierwszy raz powiedział: Ja, Jan Paweł II, papież”. - mówił Mari.

- Jan Paweł II był człowiekiem wielkiej pokory i miłości – kontynuował Artiro Mari i dodał: „To dzięki Janowi Pawłowi II Polska się zmieniła”.

Znany fotograf podkreślił że szczególnie podczas podróży po świecie widać było miłość Jana Pawła II do drugiego człowieka. - Podczas podróży do Zairu odwiedził szpital dla dzieci, w którym panowały trudne warunki. Jan Paweł wziął na ręce dziecko, którego stan wydawał się tragiczny. Kołysał je, głaskał po twarzy i ku wielkiemu zdziwieniu, maluch zaczął ruszać ramionami, otworzył oczy i uśmiechał się. Obok stali jego rodzice. Mama widząc, co się dzieje, popłakała się ze szczęścia, zaś ojciec dziecka całował ręce papieża. Nagle spod łóżka wyszła piątka dzieci, które zaczęły bawić się i tańczyć z Ojcem Świętym. Wychodząc ze szpitala, papież zatrzymał się przy siostrach zakonnych, które były pielęgniarkami. Klęknął przed nimi, całował ich ręce i mówił: „W imieniu Pana Boga błogosławię wam, dziękuję!” - wspominał A. Mari.

Arturo Mari opowiedział również, że w dzień swoich urodzin, 18 maja, Jan Paweł II wizytował jedną z rzymskich parafii pw. Chrystusa Króla. Arturo Mari jak zwykle robił zdjęcia. W pewnym momencie poczuł, że pomiędzy nogami przechodzi mu niewielki chłopiec, który podszedł do Ojca Świętego i zapytał: „Cześć, jak się czujesz?”. Papież odpowiedział: „Dobrze. A ty?”. Na to chłopiec stwierdził, że tylu ludzi pilnuje bezpieczeństwa papieża, a on dzięki swemu sprytowi przedostał się do niego pomiędzy nogami fotografa. Papież spojrzał na niego i stwierdził, że nie powinien robić takich rzeczy. Na to chłopiec zapytał bardzo bezpośrednio: „Znasz kobiety”. Jan Paweł II odpowiedział: „No, trochę znam”. Na to chłopiec: „Moja mama, jak wszystkie kobiety, przez 2 godziny przygotowywała się do wyjścia na to spotkanie: malowała się, czesała. Mogło się zdarzyć, że nie mógłbym cię zobaczyć, dlatego uciekłem z domu”. Papież: „Jak to uciekłeś? Przecież mama na ciebie czeka”. „Jest do tego przyzwyczajona”. Po czym chłopiec stwierdził, że choć jest mały i biedny, przyniósł Ojcu Świętemu prezent. Włożył rękę do kieszeni, wyciągnął coś i włożył do ręki Jana Pawła II. Kiedy papież zobaczył, co mu sprezentował chłopiec, pocałował tę rzecz. To był cukierek. Papież powiedział do chłopca: „Dziękuję, nie zasługuję na to”.

- Jan Paweł II często mówił: „Dziękuję, nie zasługuję na to” – dodał A. Mari

Fotograf wspomniał także swoją ostatnią wizytę w Białym Domu z racji spotkania nt. Ronald Regan i Jan Paweł II, 40 lat później - To, co usłyszałem w Białym Domu pokazuje jak ważną postacią dla współczesnego świata był Jan Paweł II. To dzięki Janowi Pawłowi II Polska się zmieniła. To był wielki dyplomata, który połączył Ronalda Regana i Michaiła Gorbaczowa w budowaniu pokoju na świecie – kontynuował Mari.

Po spotkaniu Arturo Mari wraz z żoną kilka minut pomodlili się w kaplicy redakcyjnej pw. Matki Słowa i św. Jana Pawła II.

Arturo Mari był fotografem sześciu papieży, od marca 1956 r. Fotografował Piusa XII, św. Jana XXIII, bł. Pawła VI, Jana Pawła I, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Podczas pontyfikatu Jana Pawła II wykonał blisko sześć milionów zdjęć.

Podczas obecnego pobytu w Polsce Arturo Mari jest gościem II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi” oraz spotkał się z mieszkańcami Częstochowy w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem