Reklama

Arche Hotel

Caritas pozwala widzieć piękno życia

2018-04-04 10:33

Monika Kanabrodzka
Edycja podlaska 14/2018, str. VI

Archiwum Caritas
Wolontariusze Caritas są w pełni zaangażowani w dzieła miłości. Festyn w Siemiatyczach

Monika Kanabrodzka: – Kościół katolicki obchodzi w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, w tym roku 8 kwietnia, Święto Miłosierdzia. Czy lekcja miłosierdzia, zadana przez Jana Pawła II, została przez nas właściwie odrobiona?

Ks. Łukasz Gołębiewski: – Jak to z lekcjami bywa, nie zawsze odrabiamy je na czas, nie zawsze dokładnie, a są i tacy, co nie odrobią jej wcale. Jestem przekonany, że dzięki św. Janowi Pawłowi II ta iskra miłosierdzia została rozpalona. Dużo więcej mamy świadomości i przede wszystkim przykładu miłosierdzia, choćby w życiu św. Faustyny. Z pewnością mamy wskazaną właściwą drogę, mamy wiele podpowiedzi. Teraz potrzeba nam doświadczyć miłosierdzia we własnym życiu, by móc dzielić się nim z drugim człowiekiem.

– „Jestem miłością i miłosierdziem samym” – mówił o sobie Jezus, prosząc s. Faustynę, żeby ogłosiła to orędzie całemu światu. W jaki sposób Caritas Diecezji Drohiczyńskiej uczestniczy w szerzeniu czci Miłosierdzia Bożego?

– Caritas naszej diecezji to przede wszystkim ludzie: Księża, osoby tworzące zespoły parafialne i szkolne koła. To oni na co dzień pomagają bezpośrednio stykając się z człowiekiem w potrzebie. I jestem przekonany, że świadectwo życia i postawa pracowników i wolontariuszy Caritas jest najlepszym szerzeniem miłosierdzia.

– Jak pełniona funkcja dyrektora Caritas Diecezji Drohiczyńskiej wpływa na księdza osobiste życie oraz postrzeganie niesienia bezinteresownej pomoc bliźniemu?

– Posługa w Caritas jest zdecydowanie największą częścią mojego życia. Uważam, że zetknięcie się z biedą, z chorobami, niepełnosprawnościami uczy wdzięczności za to, co otrzymałem od Boga. Codzienność w zagonieniu, w szybkim tempie przeszkadza w odkrywaniu piękna życia. I to na pewno daje posługa w Caritas – widzieć piękno życia. I jak mówił św. Jan Paweł II – uczy „nowej wyobraźni miłosierdzia” – tak bardzo potrzebnej nam samym, by umieć dawać i przyjmować dary od Boga i ludzi, i umieć się nimi cieszyć i przede wszystkim być wdzięcznym.

– Miłosierdzie to szczególny wymiar miłości – solidarności z tymi, którzy mierzą się z trudnościami. Najlepszym potwierdzeniem tych słów są liczne dzieła, realizowane przez Caritas, praca wielu wolontariuszy, pomoc niesiona na wielu płaszczyznach.

– Staramy się tak konstruować nasze zadania i programy, by dać możliwość jak najszerszej pomocy. A konkretnie: docieramy do ponad 5 tys. ludzi z systematyczną pomocą żywnościową. Ponad 1 tys. konsultacji w Diecezjalnym Ośrodku Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, każdego dnia prawie 80 osób niepełnosprawnych pod opieką najlepszych terapeutów w Warsztatach Terapii Zajęciowej, ponad 120 dzieciaków w naszych pięciu świetlicach, jadłodajnia w której przez rok wydaliśmy ponad 20 tys. posiłków, blisko 2 tys. dzieci wyjechało na wypoczynek letni i zimowy, prawie 80 dzieci otrzymuje stypendia „Skrzydła”, prawie 1 tys. wolontariuszy w zbiórkach żywności, ponad 5 tys. toreb „Od Serca”, które trafiają do potrzebujących, i tak można wymieniać jeszcze długo. To są konkretne działania, które szerzą Boże Miłosierdzie i uczą nas wszystkich, jak kochać drugiego człowieka.

– Jakie trudności oraz wyzwania stoją przed Caritas Diecezji Drohiczyńskiej?


– Wyzwań jest dużo, bo i potrzebujących nie brakuje. Teraz najpilniejsze jest zakończenie remontu w Wyrozębach i otwarcie domu dziecka „Rafael”. Bardzo kosztowne i trudne dzieło, ale jakże potrzebne. Przygotowujemy się również do wakacji, chcemy, by jak najwięcej dzieci mogło odpocząć w godnych warunkach. Trudności są zawsze, kiedy coś dobrego się robi. Caritas to ogrom dobra, które nie wszystkim się podoba i w takich sytuacjach diabeł robi swoje. Ale, co nas nie zabije, to nas wzmocni – nie poddajemy się i pełni ufności w Boże miłosierdzie wykonujemy jak najlepiej swoje zadania.
Pragnę skorzystać z okazji i za pośrednictwem „Niedzieli Podlaskiej” podziękować wszystkim wspierającym dzieła miłosierdzia Caritas Diecezji Drohiczyńskiej. Dziękuję pracownikom, wolontariuszom i dobrodziejom. Tylko razem możemy wyświadczyć więcej dobra i miłości.

Tagi:
wywiad

Kapłan, pallotyn, socjolog

2018-09-19 10:33

Rozmawia Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 38/2018, str. IV

Z ks. dr. Wojciechem Sadłoniem, dyrektorem Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w Warszawie, rozmawia Andrzej Tarwid

Artur Stelmasiak
Prof. Witold Zdaniewicz (1928-2017

Andrzej Tarwid: – 25 września Instytutowi Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK) zostanie nadane im. ks. prof. Witolda Zdaniewicza. Jaką rolę w powstaniu i rozwoju ISKK odegrał zmarły rok temu Kapłan?

Ks. Dr. Wojciech Sadłoń: – Rola ks. prof. Zdaniewicza jest kluczowa i wyjątkowa w historii Instytutu. Jest on bowiem nie tylko inspiratorem jego powstania, ale i jego twórcą. Był też pierwszym dyrektorem Instytutu. Można więc powiedzieć, że to dzięki wiedzy i zaangażowaniu ks. Zdaniewicza udało się stworzyć instytucję, która wykorzystuje warsztat naukowy m.in. na potrzeby Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kraków: relikwie dla bezdomnych

2018-09-23 20:17

eko / Kraków (KAI)

Relikwie św. Ojca Pio oraz bł. Marii Angeli Truszkowskiej zostały zainstalowane w centrum pomocy dla osób bezdomnych Dzieła Pomocy św. Ojca Pio i Kuchni Społecznej Siostry Samueli. Celebracja była elementem uroczystości św. Ojca Pio w 50 rocznicę jego śmierci.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- Osoby bezdomne razem z nami i wszystkimi czcicielami św. Ojca Pio łączą się w modlitwie i czuwaniu w tym Jubileuszowym roku stu lat od otrzymania przez naszego patrona stygmatów i pięćdziesięciu lat od Jego przejścia do domu Ojca – mówi br. Grzegorz Marszałkowski OFMCap, dyrektor Dzieła Pomocy św. Ojca Pio. - Obecność relikwii naszego Patrona jest znakiem Jego modlitewnego wsparcia dla naszych wszelkich działań – dodaje kapucyn.

Relikwie świętego Ojca Pio umieszczone zostały w atrium budynku Dzieła przy ul. Smoleńsk 4, w którym znajdują się m.in.: łaźnia, pralnia, garderoba, świetlica i punkt doradztwa zawodowego dla osób bezdomnych i zagrożonych bezdomnością.

Obok św. Ojca Pio umieszczono relikwiarz bł. Marii Angeli Truszkowskiej CSSF, założycielki Zgromadzenia Sióstr Świętego Feliksa z Kantalicjo Trzeciego Zakonu Regularnego Świętego Franciszka Serafickiego. Siostry felicjanki, prowadzą w budynku kuchnię społeczna, z której korzystają osoby ubogie i potrzebujące. - Siostry, z inspiracji bł. Matki Angeli, prowadzą te kuchnie już od 1872 roku. Najpierw działanie kuchni skierowane było na osoby starsze, potem, w krótkim czasie, pojawili się też młodzi studenci. I tak jak siostry wtedy zorientowały się, żeby ludziom potrzebującym pomagać na miarę możliwości - tak robią do dziś – zauważa s. Alina Płoszczyca – przełożona prowincjalna Zgromadzenia Sióstr Felicjanek.

Relikwie umieszczono w przestrzeni dostępnej dla wszystkich przychodzących, zarówno po pomoc Dzieła Pomocy, jak i korzystających ze stołówki sióstr. - Centralnym miejscem naszego budynku przy ul. Smoleńsk 4 w Krakowie jest atrium, w którym chcemy stworzyć taką przestrzeń do modlitwy i wyciszenia. Relikwie będą tu obecne, aby nam nieustannie przypominać, że naszym powołaniem jest świętość – twierdzi br. Marszałkowski.

Relikwie mają służyć także pracownikom instytucji, która tak mocno związana jest z postacią kapucyńskiego świętego i stygmatyka oraz wszystkim jej gościom. - Od początku istnienia Dzieła Pomocy św. Ojca Pio bardzo silnie odczuwamy Jego wsparcie modlitewne. Obecność jego doczesnych szczątków jest dla nas zachętą, by razem ze św. Ojcem Pio zanosić do Boga modlitwy za naszych podopiecznych – podsumowuje br. Marszałkowski. - Wierzymy, że dla nas i naszych podopiecznych tego typu obecność obu świętych i błogosławionych przypominać będzie, by słowo przemieniać w czyni oraz że zamiana w życiu zawsze jest możliwa – podsumowuje s. Płoszczyca.

Centrum przy ulicy Smoleńsk działa od 23 września 2013 roku. Wtedy Kuchnia Społeczna Siostry Samueli przeniosła się tu ze swojej poprzedniej siedziby. S. Maria Samuela Piksa, której imię nosi dziś stołówka, była kierowniczką przez 60 lat. Dzieło Pomocy św. Ojca Pio we wspomnienie św. Ojca Pio świętuje 14 rocznicę powstania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy Rzecznik Praw Dziecka będzie bronić wszystkich dzieci?

2018-09-24 21:15

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Z kandydatury dr Agnieszki Dudzińskiej na Rzecznika Praw Dziecka mogą się cieszyć rodziny i dzieci niepełnosprawne. Pytanie: Czy również te niepełnosprawne dzieci, które nie zdążyły się jeszcze narodzić?

Prawo i Sprawiedliwość na bardzo ważny urząd Rzecznika Praw Dziecka zgłosiło dr Agnieszkę Dudzińską. Kobieta jest socjologiem, działaczem społecznym na rzecz osób niepełnosprawnych, a prywatnie matką m. in. chłopca z Zespołem Downa. Od lat jest aktywna w różnych organizacjach i stowarzyszeniach rodzin dotkniętych niepełnosprawnością, co może być dla niej dobrą rekomendacją. Nie mam nic przeciwko temu, by przyszła Rzecznik z większą troską pochyliła się na losem dzieci niepełnosprawnych. Osobiście będę jej kibicował w tej trudnej, ale i jednocześnie bardzo ważnej misji. Niestety w tej beczce miodu jest też łyżka dziegciu, a także zasadnicze pytanie do kandydatki.

Gdy pojawiły się pierwsze informacje o tym, że Dudzińska może być jedynym kandydatem na RPD, zajrzałem na jej profil w mediach społecznościowych. I zobaczyłem kilka wpisów, w których Dudzińska dość ostro krytykuje ludzi zaangażowanych w Duchową Adopcję dzieci nienarodzonych, a nawet użyła hasła pielgrzymki "podwyższenie Krzyża w rodzinie", by powiedzieć "rodzicom adopcyjnym", aby zamiast się modlić pomagali osobom niepełnosprawnym. "Kiedyś po akcji adopcjonistów podeszłam z dzieckiem do proboszcza z prośbą o prawdziwą pomoc tych osób" - napisała na Twiterze Dudzińska.

Takie słowa u osoby, która uważa się za wierzącą i troszczy się o ludzi niepełnosprawnych, muszą wywoływać zdumienie. Przecież modlitewna aktywność, nie wyklucza wolontariatu na rzecz niepełnosprawnych. Sam znam osoby zaangażowane w pro-life i jednocześnie działające w środowisku osób niepełnosprawnych. Przeciwstawianie tych grup jest sztuczne, destrukcyjne i krzywdzące. Dezawuowanie ludzi, którzy codziennie modlą się w intencji życia dzieci musi być odebrane jako brzydki gest ze strony kandydatki na Rzecznika Praw Dziecka. Przecież prawo o Rzeczniku Praw Dziecka nie pozostawia złudzeń. - W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności - czytamy w ustawie o Rzeczniku Praw Dziecka.

Jako społecznik i naukowiec Agnieszka Dudzińska doskonale wie, że dziś masowo zabijane są niepełnosprawne dzieci. I troska o nie powinna stać na pierwszym miejscu, bo przecież prawo do życia, jest najbardziej podstawowym prawem człowieka i dziecka. Dlatego przed objęciem urzędu powinna jasno określić się, po której stoi stronie, ale także jasno powiedzieć, czy popiera obywatelski projekt #ZatrzymajAborcję, który staje w obronie właśnie niepełnosprawnych dzieci.

Rozumiem, że pani Agnieszka Dudzińska jest zaangażowana prywatnie i również zawodowo na rzecz osób niepełnosprawnych. Może ten niezbyt mądry wpis na twitterze powstał pod wpływem emocji. Jest jednak pewne, że jako Rzecznik Praw Dziecka nigdy nie powinna dzielić ludzi na tych, którzy pomagają i na tych, którzy modlą się przecież za te same dzieci niepełnosprawne, którym pani Dudzińska bardzo chce pomagać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem